Lekcje kenijskich biegaczy – 5 historii

„Stan naszego umysłu jest wszystkim. Gdzie nasz umysł idzie wszystko inne za nim podąża.”

Terry Orlick, PhD

Dowiesz się: na podstawie kilku pięciu krótkich historii z Iten (Kenia) jakie m.in. cechy wspierają rozwój sportowy kenijskich biegaczy. Lekcje kenijskich biegaczy mówią o – cierpliwości, byciu tu i teraz, wierze, byciu mistrzem dnia dzisiejszego, prostocie, zmianie punktu koncentracji i pozytywności.

Korzyści: zwiększenie efektywności własnej, maksymalizacja osiągnięć.

Przybliżony czas czytania: 7 minut

 

W lutym byłem w Kenii. Gdyby rok temu ktoś zapytał mnie czy wybieram się do Afryki pewnie zrobiłbym wielkie oczy. Skąd to pytanie? Przecież jestem rekreacyjnym biegaczem. Gdzie mi do biegowych wojaży? Owszem bieganie jest dla mnie ważne, ale tam akurat mnie nie ciągnie. Gorąco, daleko, wysoko i malarię można jeszcze złapać ale … Myśl rozwijała się w głowie. Zamiast murów, powstawały pomosty. Pomysł zasiany jak ziarno trafił na podatny grunt bo koniec końcem moje nogi dotknęły czerwonej, spalonej przez słońce ziemi. To co wyobrażałem sobie przed wyjazdem miało się ni jak do tego czego doświadczyłem na miejscu.

Tak, widziałem mistrzów biegania, jak trenują, jak żyją. Pętałem się gdzieś między ich nogami, bo nawet dzieci biegały tam szybciej. Towarzysząc mi krzyczały mzungu, mzungu, co oznacza biały, biały. Śmiały się przy tym głośno, przybijały piątkę i znikały gdzieś niepostrzeżenie.

Ach te trasy biegowe. Bezdroża, czerwona ziemia i ten kurz, który drażnił drogi oddechowe. Ktoś powie – masochista, ale biegacz biegacza zrozumie. To co jest trudnością może przynosić i przyjemność pod warunkiem, że jest związane z pasją np. bieganiem. Góra, dół, góra dół, to wszystko na wysokości 2400m n.p.m. i mijające nas grupki kenijskich biegaczy. Czego można chcieć więcej? Ale nie samym bieganiem się żyło. Czyli czym?

Psychologia sportu, trening mentalny, coaching sportowy – dziedziny, które wyciągają mnie “pozagranice”. Jak się okazuje również geograficzne. Dla mnie odpowiedź na pytanie co dzieje się w głowie biegacza jest równie, a może bardziej ważne niż to w jaki sposób dociera na metę. Skąd bierze motywację do ciężkiej pracy? Jakie są źródła jego zaangażowania? Źródła sukcesu? A gdzie szukać odpowiedzi na te pytanie jeśli nie w stolicy światowych biegów?

Podróż do Kenii oczywiście nie dała odpowiedzi na wszystkie pytania. Zresztą nie stawiałem sobie tak ambitnego planu. Po prostu pobiegać, popatrzeć i złapać choć kilka elementów, które charakteryzują kenijskich biegaczy. Tak powstał alfabet, który miałem okazję zaprezentować przy okazji BMW Półmaratonu Praskiego. Obserwacje, ze świata psychologii sportu, ułożone od A do Z. Dzisiaj dosłownie kilka historyjek, które wydarzyły się w Iten (Kenia), raju biegowego, mieście mistrzów.

Czy ten wpis jest tylko dla biegaczy? Przeczytaj i zobacz na ile trafiają do Ciebie bez względu na to czy biegasz, czy jeszcze nie. Uważam, że większość z nich jest uniwersalna. Pasują zarówno do życia sportowego jak i sprawdzą się poza nim.

Cierpliwość i najważniejsze jest teraz

Wiesz kto to? Kto – pytam? Ten wielki co tam biegnie – ze spokojem tłumaczy mi jeden z kenijskich biegaczy. Trochę zmieszany i zakłopotany widokiem mknących jak stado gazeli kilkudziesięciu biegaczy pytam – który? … i tutaj wymienia jego nazwisko i imię. Dla mnie zupełnie niezrozumiałe. On jest dobry, bardzo dobry – ciągnie dalej, jakby mówił sam do siebie. Jeszcze nie wygrywa ale wie, że na niego przyjdzie kiedyś czas. Na wszystko trzeba czekać i tak jak teraz jest wiosna, kolejne będzie lato. Trzeba jednak ciężko teraz pracować by powitać je będąc gotowym do wygrywania.

Zapytaj Kenijczyka, czym różni się od Europejczyka. Z pewnością odpowie, że jego serce przepełnione jest cierpliwością i wiarą w zwycięstwo, a to co robi w danym momencie jest najważniejsze. Nie ma jutro, nie ma wczoraj, jest teraz. W życiu ma być powoli. Na wszystko przychodzi swój czas. Przyspieszanie, to kuszenie losu, bo to tak jak byś chciał, w przeciągu dwóch minut, ugotować kenijski chai. Kiedy poczekasz tych kilkanaście, a może i więcej minut przyprawy dadzą charakterystyczny ostry smak i życie, jak chai stanie się bardziej aromatyczne, pełniejsze.

„Rzadko mamy kontrolę nad naszymi wynikami ale zawsze możemy zobowiązać się do robienia rzeczy z wielką miłością, wytrwałością i koncentracją. To powinien być nasz cel.”
– T. Orick

Nie daj sukcesowi czekać zbyt długo

Chcę być mistrzem olimpijskim. A Ty? Pytam innego kenijskiego biegacza tuż po tym jak ukończył morderczy wydawałoby się trening. Ja też chcę być mistrzem. Kto jeszcze chciałby nim być? Na twarzach kilku biegaczy, siedzących na środku Kamariny Stadium, pojawiły się szerokie uśmiechy. Białe zęby zaczęły lśnić w słońcu. Kilku z nich zaczęło chichotać i mówić coś po suahili. Wtem, najśmielszy odezwał się gromkim głosem – mzungu (biały) ty nas kompletnie nie rozumiesz. O tym marzymy i to są TYLKO nasze marzenia. My chcemy być mistrzami ale najważniejsze jest to jak dzisiaj biegaliśmy. Jesteśmy już mistrzami – dzisiejszego dnia. Dzisiaj dobrze potrenowaliśmy, zrobiliśmy dobrą robotę i jesteśmy zadowoleni. Tyle.

Nie koncentruj się na celach, które możesz osiągnąć za 5, 10 a może więcej lat. One są ważne bo wyznaczają TYLKO kierunek ale skoncentruj się na tym co możesz osiągnąć już dzisiaj, w krótkim terminie. Im krótszy czas oczekiwania na sukces tym większa motywacja. Dlatego zadbaj o to byś na sukces nie czekał latami. Możesz być mistrzem, każdego dnia! Więc bądź nim już dzisiaj.

„Jeśli całkowicie zaangażujemy się w wykonywanie zadania, całym swoim sercem, umysłem i duszą to już wygraliśmy ten dzień przez danie z siebie wszystkiego co mogliśmy dać.”
– T.Orlick

Ucz się przez zmianę punktu koncentracji

Jeśli biegnę szybko i czuję moc jest dobrze. Cały czas zastanawiam się co mogę zmienić. Co mogę poprawić by być jeszcze lepszym. Zadaję pytania swoim nogom. One dużo mi mówią. Kiedy mają dość – odpoczywam. Kiedy chcą biegać – ciężko trenuję.

Jak mogę wykorzystać przeciwności losu na swoją korzyść? Co z tego, że Europejczycy biegają po pięknych stadionach, z równą tartanową nawierzchnią. Ja biegam po piasku, a te walające się na ziemi kamienie, te nierówności mnie tylko wzmacniają. Jestem uważniejszy, mam silniejsze nogi, mogę lepiej biegać. A później kiedy jadę na zawody, kiedy biegnę po bieżni jest tak łatwo, że myślę tylko o jednym – trenuj ciężko, zwyciężaj łatwo.

Zmień punkt koncentracji

  • Z słabości „dlaczego nie mogę” na zalety „dlaczego mogę”.
  • Z problemów na rozwiązania.
  • Z sytuacji poza kontrolą na to co możesz kontrolować.
  • Z negatywów na pozytywy.

Prostota źródłem mistrzowskiej koncentracji

6:30 rano. Dosłownie 10 minut temu wzeszło słońce. Zaczęły piać wychudzone koguty. Ucichła właśnie muzyka, która całą noc grała u Kipsanga. To z okazji dnia Kalenji. Wszyscy odświętnie ale skromnie ubrani bawili się do późnego wieczora, a muzyka do świtu odstraszała złe moce.

On wstaje z łóżka, zakłada buty. Te towarzysząc mu już kilka tysięcy kilometrów widziały niejednego mistrza. Później koszulka, spodnie dresowe, czapka na uszy. Wychodzi z domu, można by powiedzieć prowizorki, bezpośrednio na ścieżkę biegową. Każda dróżka tutaj to przecież trasa dla biegaczy. Kilka ruchów rękami na rozgrzewkę (tzw. powitanie słońca) i przed siebie. Spotyka kolejnych i kolejnych. Biegną dalej. Czego potrzeba więcej?

Pozytywność buduje

Jest 4:00 rano. Nie mogę spać. Internet za dnia nie działa więc postanawiam wysłać maila, pochwalić się kilkoma zdjęciami. Przechodzę przez furtę i widzę naszego ochroniarza Samiego. Śmieje się od ucha do ucha. To on przez te ponad dwa tygodnie uczył mnie podstawowych zwrotów suahili. Jego uśmiech nigdy nie znika. Jak przyklejony. Z daleka krzyczy “my friend”. Rozmawiamy o zdjęciach. Nie takie proste je tutaj robić. Na widok aparatu część Kenijczyków ucieka. On jednak postanawia mi pomóc. Dam Tobie dwie rady – mówi, a właściwie trzy (po tych dwóch tygodniach polubiłem tą względność) tak byś mógł zrobić zdjęcie każdemu w naszym Iten. Oni lubią uśmiech. Ty się śmiejesz, oni się śmieją. Jesteś ich friend. Powiedz “nikupige picha” (czy mogę zrobić zdjęcie) a jak to nie pomoże pokaż pieniążek.

Tego samego dnia zrobiłem wiele udanych zdjęć. Na większości z nich było widać uśmiech, a pozowanie do zdjęć sprawiało mieszkańcom Iten wiele radości. Niektórzy żartowali inni z ciekawością oglądali obrazek w wizjerze aparatu. Chcieli kolejne i kolejne … Uśmiech okazał się cenniejszy niż pieniążek.

Tak samo biegacze. Podczas swojego ciężkiego treningu, zwłaszcza na fartleku oraz Kamariny Stadium było widać absolutną koncentrację na wykonywanym aktualnie zadaniu. Jednak kiedy kończyli swój trening, wykończeni do granic możliwości, z ich twarzy promieniował uśmiech. Oni po prostu kochają to co robią.

„Europejczykom musisz dać motyw do trenowania. Budować motywację np. wygrać zawody, Kenijczycy są inni oni będą trenować bo po prostu kochają to robić.”
– Colm O’Connell

Materiały źródłowe:

  1. Cytaty T.Orlicka pochodzą z książki „Embrancing Your Potential”, Terry Orlick, PhD, 1998
  2. Cytat Colm O’Connell’a pochodzi z książki „More Fire: How to Run the Kenyan Way”, Toby Tanser, 2008
Autor wpisu: Autor: Remigiusz Kinas, coach ICF/ACC (specjalizacja – coaching efektywności), wieloletni manager, student Psychologii w Sporcie Pozytywnym (SWPS). Pracuje ze sportowcami oraz liderami. Pasjonują go tematy związane z optymalnym funkcjonowaniem, metodami wprowadzania trwałych zmian, zdrowych nawyków, strategiami motywacji, samokontroli, silnej woli. Aktywnie uprawiający biegi długodystansowe. Prowadzi swój blog o efektywnych strategiach w rozwoju osobistym – pozagranice.pl.