NASTAWIENIE: Stałość czy rozwój?

„Nastawienie jest małą rzeczą, która robi dużą różnicę.”

Winston Churchill – brytyjski polityk, mówca, strateg, pisarz i historyk

Dowiesz się: nastawienie to stan umysłu, filozofia życia. Może ułatwiać nam osiąganie celów. Niekiedy wręcz przeciwnie prowadzi do przeciętnych albo niesatysfakcjonujących rezultatów. Czym charakteryzuje się postawa mistrzowska? Czym nastawienie na stałość?

Korzyści: zwiększenie efektywności własnej, rozwój osobisty, motywacja

Przybliżony czas czytania: 3 min

 

W 1890 roku biskup Milton Wright podczas pewnego niedzielnego kazania rzekł do swych wiernych „Gdyby Bóg chciał byśmy latali, dałby nam ludziom skrzydła”. Szybko znaleźli się tacy, którzy zapragnęli podważyć ich słuszność, pokazać, że nierealne staje się możliwe. A byli nimi jego synowie, którzy 13 lat później, skonstruowali pierwszy, cięższy od powietrza, poruszany siłą mięśni ludzkich obiekt latający. Wilbur i Orville, zwani jako Bracia Wright zamiast ulec wizji porażki i ośmieszenia wyznaczyli sobie cel, który rozwinął ich zarówno osobiście jak i miał znaczący wpływ na ludzkość. Co spowodowało, że podjęli się tego karkołomnego zadania?

Tomasz Edison, żył filozofią „nie ma takiej opcji jak niepowodzenie”. Legenda głosi, że podczas prac nad wynalezieniem żarówki przebadał ponad 1600 materiałów, z których można by stworzyć włókno tzw. żarnik (chciał też wykorzystać włosy z brody rudego Szkota!). Kosztowało to ogromne jak na tamte czasy pieniądze – około 100 tysięcy dolarów. Zapytany o niepowodzenia stwierdził „To nie były niepowodzenia. Po prostu ODKRYŁEM tysiące ROZWIĄZAŃ, które nie działały”.

Pamiętacie lata 90 kiedy w nocy wyczekiwało się na mecze NBA z udziałem Michala Jordana w roli głównej? Chyba każdy z nas chciałby być kimś takim jak on, prawda? Widzieliśmy fantastyczne mecze, świetne zagrania, niesamowite wsady i zapierające dech w piersiach dryblingi. A co tak naprawdę skrywał w sobie? Wielki Michael Jordan mawiał:

“Nie trafiłem ponad 9000 rzutów w mojej karierze.
Przegrałem prawie 300 gier.
26 razy nie trafiłem decydujących piłek w meczu.
Ponosiłem porażki raz po raz przez całe moje życie.
I to właśnie dlatego osiągnąłem sukces.” – Michael Jordan

Carol Dweck w swojej książce „Psychologia sukcesu”[1] dokonała podziału ludzi. W jaki sposób? Uznała, na potrzeby swojego wypracowania, że występują dwa typy osobowości – nastawieni na stałość i nastawieni na rozwój. Ilustrując wieloma przykładami wskazuje, że Ci drudzy zdecydowanie częściej odnoszą sukces. Jeśli aspirujesz do tytułu rozwijającego się biegacza, lidera, rodzica … zastanów się do której z charakterystyk bardziej pasujesz, i jak możesz wprowadzić choć jedną zmianę w życiu, która sprawi, że będziesz bardziej otwarty na rozwój.

Nastawienie na stałość

Jeśli zaczynają jakąś aktywność chcą mieć pewność, że się uda (albo, że jest duża szansa powodzenia misji). Uważają się za inteligentnych, a cechę tą mają wrodzoną – tak w każdym razie twierdzą. Kiedy na horyzoncie pojawia się choć cień porażki zaczynają się “nudzić”. Jest to reakcja obronna, bo przecież porażka może ich określić i wtedy wyjdzie na jaw, że nie są inteligentni. Nie chcą ujawniać swoich słabości, braków. Są zainteresowani wtedy kiedy „poziom” zadań odzwierciedla ich umiejętności. Nie zwracają uwagi na sugestie usprawniające. Czują się bezpiecznie, kiedy robią rzeczy, które są łatwe do wykonania lub są im znane. Jeśli sytuacja staje się zbyt trudna, wówczas tracą zainteresowanie (np.na studiach wraz ze wzrostem trudności materiału). Uważają się za osoby, które nie tylko są inteligentne i utalentowane, ale również doskonałe. Wierzą, że umiejętności pojawią się same, za jakiś czas. Nieustannie muszą utwierdzać się w przekonaniu, że są kimś więcej niż zwyczajnym człowiekiem. Mają wątpliwości – „kim będę jak przestanę wygrywać?”. Nie ryzykują, albo ryzykują niewiele by sukces nie przeobraził się w przegraną, a ze zwycięzcy w przegranego. Poszukają ludzi, którzy radzą sobie jeszcze gorzej. Uważają, że wysiłek nie jest dobrym kierunkiem rozwojowym (bo poddaje w wątpliwość umiejętności oraz pozbawia wymówek), a dowodzi o braku umiejętności. Nie proszą o pomoc, wszystko chcą zrealizować sami, aby sukces móc zawdzięczać tylko sobie.

Trening mentalny - unikający porażek
 
Trening mentalny - poszukujący sukcesu

Nastawienie na rozwój

Dla nastawionych na rozwój sukces polega na przekraczaniu kolejnych granic. Proszą o pomoc. Koncentrują się na informacji, które poszerzają wiedzę. Nauka ma pierwszorzędne znaczenie. Wyzwania są ich żywiołem. Im większe, tym intensywniejszy rozwój. Partnerzy mobilizują ich do samodoskonalenia się. Zachęcają do nauki nowych rzeczy. Uważają, że samo poszukiwanie ma sens, a sukces osiąga się przez entuzjastyczne wypełnianie obowiązków. Uczą się na swoich błędach. Zadają pytania, mnóstwo pytań. W ich języku nie ma pojęcia porażki – jest nauka. Z każdej bowiem sytuacji starają się wyciągnąć wnioski na przyszłość.

„Mówiąc krótko, nastawienie na rozwój pozwala ludziom – nawet tym, którzy padają ofiarą negatywnych etykiet – w pełni wykorzystywać swój intelekt i rozwijać się umysłowo. W ich głowach nie kłębią się ograniczające myśli, nie cierpią w skutek poczucia wykluczenia i nie wierzą w to, że ktoś inny może ich zdefiniować”.
– C.Dweck, Psychologia Sukcesu

Trening mentalny - Zorientowani na mistrzostwo

 
Z negatywnymi emocjami można sobie radzić w różny sposób. Nastawieni na stałość zaczną etykietować samego siebie hasłami “jestem głupi jak but”, “jestem do bani”, “zawsze coś muszę schrzanić”, “inni są lepsi”. Być może znajdą problem poza sobą, zaczną obwiniać kogoś innego “mój trener źle zaplanował”, “mój szef to nieuk”, “a nauczyciel jest ignorantem”. Takie analizy problemu, choć bardzo kreatywne i interesujące, nie wskażą drogi do sukcesu w przyszłości. Nastawieni na rozwój przejmują pełną kontrolę nad procesem nauki i własną motywacją. Analizują popełniane błędy, tak by w końcu mieć pewność, że rozumieją co zrobili źle, co należy poprawić następnym razem.

Trening mentalny - Orientacja na mistrzostwo

 
Co by było gdybyśmy, jako dzieci, które rozpoczynają dopiero chodzić powiedzieli sobie – odpuszczam, daję sobie spokój, nie chce mi się, nie dam rady … Albo jak ocenią mnie inni? Ile razy waliliśmy głową w stół. Ile razy upadaliśmy z takim łomotem, że nasi rodzice wstrzymywali oddech. Niekiedy przeżywaliśmy zalewając się łzami, ale później wstawaliśmy i próbowaliśmy dalej, dalej i jeszcze dalej. Dzisiaj zamiast raczkować chodzimy, biegamy … maratony, sprinty. Dzięki czemu? Dzięki nastawieniu …

W jaki sposób możesz je w sobie pielęgnować? Jak możesz je promować wśród swoich pracowników? Wśród najbliższych?

Materiały źródłowe:

  1. Nowa psychologia sukcesu. Carol S. Dweck
Autor wpisu: Autor: Remigiusz Kinas, coach ICF/ACC (specjalizacja – coaching efektywności), trener przygotowania mentalnego, wieloletni manager. Pracuje ze sportowcami oraz liderami. Pasjonują go tematy związane z optymalnym funkcjonowaniem, metodami wprowadzania trwałych zmian, zdrowych nawyków, strategiami motywacji, samokontroli, silnej woli. Aktywnie uprawiający biegi długodystansowe. Prowadzi swój blog o efektywnych strategiach w rozwoju osobistym – pozagranice.pl.