Odroczona gratyfikacja – kiedy śpiewają Syreny …

Jesteś bohaterem, jesteś królem. Właśnie wracasz z wojny trojańskiej. A Twoje imię to Odyseusz. Niestety los sprawił, że już od 10 lat płyniesz po morzach i oceanach. Cały czas szukasz drogi do domu. Nie jest łatwo ale posiadasz cel i cierpliwie zmierzasz w jego kierunku.

Pewnego pięknego dnia otrzymujesz ważną wskazówkę. Ta wyznacza właściwy azymut. Przybliża do powrotu. Oczami wyobraźni widzisz już Itakę. Swój wielki cel – dom. Cieszysz się jak małe dziecko. Po wielu latach tułaczki odnajdziesz właśnie to czego szukałeś. Czujesz, że z każdą minutą rośnie Twoja motywacja. Zaplanowałeś co będziesz robił kiedy przybędziesz. Widzisz sytuacje, ludzi. Twoje ciało przeszywa energia i dreszcz emocji. Chcesz natychmiast zrealizować plan.

Niestety jedyna droga do celu wiedzie obok wyspy. Ta została rozsławiona dzięki żyjącym na niej Syrenom. Te piękne stworzenia wabią a właściwie hipnotyzują ludzi swym boskim i słodkim śpiewem. Żaden człowiek nie potrafi opisać tego głosu. Wszyscy, którzy do tej pory ulegli pokusie giną. Wabieni oddają się chwilowej rozkoszy zapominając o falach i prądach morskich. Te spychają statki na skały, a załogi na niechybną śmierć.

Ty jednak nie dajesz za wygraną. Jesteś królem, bohaterem wojny trojańskiej. Z niejednego pieca chleb jadłeś, z niejednym wrogiem walczyłeś, niejeden cel osiągnąłeś. Co tam jakieś Syreny! Wiesz natomiast, że nawet najsilniejsi ulegają pokusom. Jak się przed nimi ochronić? Myślisz przez chwilę. Patrzysz na zmarszczoną taflę morza. Do uszu dochodzi delikatny szum fal. Ten odpręża Twoją korę przedczołową. Obecny Ty, ralista, trzeźwo myślący, stoisz twardo na nogach, choć statkiem delikatnie kołysze. Rozmyśliasz o wyspie i pokusie, o przyszłym celu. Jak przepłynąć obok niej jednocześnie, jako pierwszy człowiek na świecie, słysząc boski głos Syren. Co może się wydarzyć kiedy będziesz wystawiony na pokusy?

Wtem, przebłysk. Nie wiadomo skąd przychodzi odpowiedź. Gromkim głosem wołasz załogę. Natychmiast każesz przywiązać się do masztu. Nakazujesz by odwiązali Ciebie dopiero wtedy kiedy wyspa zniknie za horyzontem. Nawet gdybyś błagał, krzyczał, wykręcał się w bólu mają Ciebie pozostawić a sami sterować okrętem. Załodze nakazujesz by zatkali sobie uszy woskiem. Tak by niczego nie słyszeli. Wiesz, że kuszony słodkim głosem Syren nie będziecie w stanie podjąć właściwej decyzji. Przywiązując się do masztu zawierasz umowę między sobą teraźniejszym a sobą przyszłym.

Z ciekawością czekasz na dalszy rozwój wydarzeń. W pewnym momencie słyszysz pierwsze głosy Syren. Jesteś bezbronny jak każdy inny śmiertelnik. Im bliżej wyspy tym większe pragnienie. Wcześniej jednak o siebie zadbałeś. Skrępowany walczysz. Nikt jednak z załogi Tobie nie pomaga. Tak przepływacie obok wyspy. Słyszałeś głoś Syren. Zrealizowałeś swój cel cząstkowy. W chwilę po tym docierasz też do domu (celu głównego).

Na drodze do realizacji celu często pojawiają się rozliczne pokusy. Jak Syreny kuszą swym słodkim głosem. Oszczędzasz? Pojawia się kolejna świetna oferta, przecena. Rzucasz palenie? Dostajesz zaproszenie na imprezę palaczy. Wtedy, o czym pisałem tutaj i tutaj, pojawiają się problemy z samokontrolą. Pod wpływem impulsu często wybieramy chwilową przyjemność (śpiew Syren) zamiast realizacji celu i odroczonej nagrody (odroczona gratyfikacja – powrót do domu, do Itaki). Jak tego uniknąć? Planuj!

Tak jak Odyseusz przywiąż się do masztu zawierając kontrakt między swoim teraźniejszy „ja” (opanowanym, trzeźwo myślącym) a przyszłym „ja” (tym słabym, kuszonym, emocjonanlnym). Zaplanuj przyszłość, sytuacje w których będziesz wystawiony na pokusy.

Jakie Syreny mogą pojawić się na horyzoncie, za kilka godzin, dni, miesięcy?

Zaprojektuj swoją przyszłość teraz. Co będziesz robił kiedy pojawią się Syreny (pokusy) i będziesz „tracił głowę”.

Oszczędzasz? Pojawiają się wydatki internetowe? Jaką umowę podpiszesz ze swoim przyszłym ja? „Oddaję karty kredytowe przyjacielowi. Niech je przechowa. Jeśli będę chciał skorzystać udostępni je wtedy kiedy na piśmie uzasadnię potrzebę zakupu. Na rozpatrzenie podania ma 48 godzin.”

Treningi? A w tym przypadku? „Umawiam się ze znajomym, że każdorazowo kiedy opuszczę trening przekażę mu sto złotych. Tak zebraną przez rok kwotę przeleje na konto najbardziej znienawidzonej przeze mnie partii.”