Odroczona nagroda inaczej – przyszły „ja” czyli kto?

Słodkie, rozpływające się w ustach, chrupiące ciastko tofi właśnie pojawia się na Twojej drodze. Po raz kolejny jesteś wystawiony na pokusy. Przecież obiecałeś sobie, że zadbasz o sylwetkę. Nie wiadomo jednak dlaczego ale zaczynasz szukać powodów, dla których ciastko, popijane ciepłym latte na chudym mleku, powinno już za chwilę, rozpłynąć się w Twoich ustach. Przecież jutro idziesz biegać. Spalisz! Poza tym życie dało Tobie nieźle w kość. Należy się słodka nagroda. Obiecujesz sobie, że od poniedziałku będzie już zupełnie inaczej. Start nowego życia, wzorowego – bez słodyczy, aktywnie fizycznie. Zatem to ostatni raz!

Nadchodzi poniedziałek. I co? Zwykle niewiele się zmienia. Ponownie przytłoczony, z głową pełną wędrujących myśli, napełniony przeróżnymi emocjami definiujesz kolejny punkt w przyszłości, od którego zaczniesz, od którego będziesz tym lepszym sobą.

Początek tygodnia, roku, inna data często wyznacza start nowego, lepszego życia. Opisuje osobę, która „da radę”. Teraz nie dałem, ale obiecujemy sobie, że „za 3 dni”, to już nie ma mowy – na pewno wtedy będę lepszy, mniej zabiegany, bardziej zrelaksowany, sprawniejszy, silniejszy, inteligentniejszy itd. Bardzo powszechna i sprawna pułapka naszego mózgu, która sprawia, że jutro nigdy nie nadchodzi. Znaczy się nadchodzi ale nie w takiej postaci i formie, o jakiej klika dni wcześniej, zgadzając się na wejście do naszego życia koljnej pokusy, myśleliśmy.

Dlaczego tak się dzieje? Kim jest wyobrażona osoba z przyszłości? Okazuje się, że kimś zupełnie obcym. Kim? Dzisiaj przecież nie dałem rady, to na jakiej podstawie myślę, że w poniedziałek będę inny? Co szczególnego się zatem zmieni?

Mamy wręcz genialną umiejętność popadania w pułapkę wizji lepszej wersji siebie tej w przyszłości. Działając „tu i teraz” myślimy o siebie jako o osobie, która będzie pozbawiona tego co obecnie ją „boli”. Nawet nasz mózg sprawnie nas w tym wspiera. Kiedy myślimy o sobie, tym przyszłym, aktywowane są regiony, które wskazują na to, że obserwujemy kogoś z zewnątrz. Kogoś obcego. Oceniamy zatem to co jest prawdziwe o tamtej osobie nie natomiast o sobie. Problem leży w tym, że nie mamy dostępu do myśli, odczuć, emocji swojego wymyślonego ja. Na tej podstawie podejmujemy mylne decyzje na temat przyszłości. Dlatego ważne by być ostrożnym w definiowaniu oczekiwań od przyszłego siebie. Nasza natura bowiem podpowiada nam by w pierwszej kolejności zadbać bardziej o siebie (pokusa teraz, nagroda teraz) niż o obcą osobę (ciężka praca, wymagająca potu dla kogoś innego bo ja jestem jeszcze niegotowy). Stąd wyższe wymagania w kierunku naszego poniedziałkowego „super ja” (obcego).

Myślenie o sobie jako o obcej osobie ma też dodatkowe konsekwencje. Powiedzmy, że chcemy oszczędzać. Wystawieni na pokusy wyprzedaży, wciągnięci w rytm kolejnych okazji nasz mózg zadaje sobie pytanie – dla kogo to oszczędzanie? Dla tej osoby za 20 lat? Przecież to tak jakby odkładać dla obcej osoby! Dlatego lepiej wydać teraz, cieszyć się życiem. Tak nasze plany oszczędzania legną za chwilę w gruzach bo logika nakazuje dobrą zabawę dla nas teraz a nie oszczędzanie dla niewiadomo kogo. Niektóre jednak osoby potrafią oszczędzać, opanowały tą sztukę wręcz do perfekcji. Co różni ich od innych? Utrzymują i budują kontakt ze swoim „przyszłym ja”.

Machnij ręką na siebie. Zacznij działać teraz, gdy jesteś neurotyczny, niedoskonały, wiecznie zwlekający, leniwy, niezdrowy czy jakiejkolwiek innej etykiety w odniesieniu do siebie używasz. Idź naprzód i bądź najlepszą niedoskonałą osobą, jaką możesz być (Shōma Morita)

Co zatem zrobić by wzmocnić swoją silną wolę i podejmować właściwe decyzje, takie które doprowadzą Ciebie do celu i nagrody w przyszłości? Okazuje się, że rozwiązanie jest bardzo proste. Kiedy pojawia się pokusa zacznij myśleć o przyszłości. Nie obiecuj sobie, że się zmienisz tylko stwórz obraz siebie – połącz się z przyszłym sobą. Im bardziej bogaty obraz tym lepszy. Możesz sobie wyobrażać, możesz stworzyć stałe „wspomnienia” z przyszłości. W ten sposób mózg przełączy się w tryb realnego szacowania konsekwencji wyborów związanych z pokusami, tych które zwykle dają natychmiastową ale tylko chwilową nagrodę (kaloryczne ale słodkie ciastko tofi teraz – brak szczupłej i zdrowej sylwetki za 12 miesięcy). Możesz sobie wyobrazić co będziesz robił kiedy pójdziesz swoją zaplanowaną ścieżką (jak poruszasz się jako szczupła i wysportowana osoba), czego nie osiągniesz ulegając chwilowym pokusom. Na pewnych warsztatach uczestnicy piszą list do swojego przyszłego „ja” budując i utrzymując tym samym kontakt ze swoją przyszłością. Po 6 miesiacach prowadzący wysyła list do uczestników. Przez ten okres nasze myśli wędrują wokół listu i obrazu, który zdefiniowaliśmy. Szereg badań potwierdza, że samo wyobrażanie sobie przyszłego „ja” (budowanie kontaktu „ja teraz” z „ja przyszłym”) wzmacnia silną wolę i powoduje, że częściej rezygnujemy z chwilowej nagrody. Dlatego kiedy pojawi się ciastko tofi na Twojej drodze zamiast obiecywać sobie, że od poniedziałku nie będziesz miał problemów z pokusami pomyśl przez chwilę o swojej sylwetce za rok kiedy zrezygnujesz z regularnego podjadania. Jak wtedy się czujesz, jak się poruszasz, co będziesz mógł robić?