Poczucie kontroli w drodze do mistrzostwa

„Jeśli nie będziesz potrafił robić rzeczy małych nie będziesz potrafił też robić rzeczy wielkich.”

Dowiesz się: jednym z najważniejszych czynników, które motywują nas w drodze do realizacji celów jest poczucie, że nasze zachowania mają wpływ na przyszłość, że posiadamy kontrolę. Poprzez strategię koncentracji na niewielkich obszarach działania (krąg Zorro) i stopniowym ich rozszerzaniu możemy opanować nawet bardzo trudne rzeczy.

Przybliżony czas czytania: 9 minut

 

Najpierw ustaw prawidłowo fotel a później naucz się kręcić kierownicą„. Usłyszałem kilka lat temu. Wtedy kiedy, jak wydawać by się mogło jako doświadczony kierowca, poszedłem doskonalić swoje umiejętności do szkoły rajdowej. Instruktor, zresztą genialny pedagog, zanim wypowiedział te słowa wskazał mi kilka słupków ustawionych na płycie lotniska. „Pokaż jak jeździsz”. Wsiedliśmy więc za kierownicę. Zanim ruszyliśmy wypowiedział jeszcze jedną sentencję, która pozostała ze mną już na stałe „Pamiętaj – proste są dla szybkich samochodów. Zakręty – dla szybkich kierowców. Po tym poznasz dobrego kierowcę”. Ruszyliśmy i … slalomem przejechaliśmy, między słupkami. Po zakończonej próbie, wsiedliśmy ponownie. Tym razem jednak role się odwróciły. On prowadził a ja … starałem się miarowo oddychać chociaż nie było to takie łatwe (z wrażenia wstrzymywałem oddech). Samochód, spod którego wydobywała się wyczuwalna w kabinie spalenizna opon, niecodziennie jak dla mnie większość trasy jechał bokiem. Na koniec nauczyciel powiedział – „kiedyś tak będziesz jeździł ale teraz zaczynamy od początku”.

Na tej lekcji i kilku kolejnych uczyłem się ustawiać fotel i kręcić kierownicą. Strata czasu… Dlaczego nie od razu uczyć się jazdy bokiem? Po co ustawiać fotel? Chwytałem więc kierownicę i na sygnał – „prawo”, kręciłem kierownicą w prawo, a kiedy usłyszałem „lewo”, jak można się spodziewać kręciłem w lewo. I tak całą godzinę, a może nawet dłużej – raz w prawo, raz w lewo. Rozpocząłem od podstaw. Od przedszkola. Jak w tym filmie Karate Kid – „auftragen und polieren”. Pamiętacie to? Z każdym jednak treningiem kierowca rajdowy, nauczyciel, dodawał coś nowego, coś niewielkiego co poszerzało moje umiejętności. I tak kolejne lekcje kręcenia kierownicą między słupkami. Później, kiedy już radziłem sobie z nimi całkiem stopniowo dodawał umiejętność operowania gazem, sprzęgłem i hamulcem aż pewnego dnia …. Aż pewnego dnia jeździłem bokiem jednocześnie rozmawiając z nim o sprawach, które niekoniecznie związane były z jazdą rajdową.

A co ma z tym wszystkim nasz tytułowy Zorro?  Przedstawia sposób w jaki budując lub odzyskując kontrolę nad niewielkimi obszarami swoich działań jesteśmy w stanie skutecznie budować wiedzę, umiejętności a przez to kompetencje. A koncepcję tą zebrał i opisał w książce „The Happiness Advantage” Shawn Achor[1].

Jak głosi legenda, Zorro, jako młody chłopak był niesamowicie ambitny. Niestety jego chęci przerastały wiedzę i umiejętności.  Od samego początku chciał wypłynąć na szerokie morze. Używał więc skomplikowanych technik walki z przeciwnikiem. Zawsze chciał szybko osiągać postępy. Do swojego repertuaru wprowadzał coraz to bardziej skomplikowane sztuczki i triki. Niestety mimo to przegrywał. Podczas walki wykazywał problemy z koncentracją i brakiem kontroli nad tym co robił. Chwiał się na boki, tracił równowagę. Był efektowny ale nie efektywny (przegrywał swe walki, co pchnęło go do użalania się nad sobą i w końcu pijaństwa). Na drodze jego kariery stanął mistrz fechtunku Don Diego. Ten na szczęście rozpoznał talent Zorro i postanowił wziąć go pod swe trenerskie skrzydła. Przesłanie metod pracy Don Diego było jasne i klarowne – koncentruj się na małym by dojść do wielkiego[2].

Zanim jednak rozpoczęli trening mistrz narysował na ziemi niewielkie koło. Wyznaczało ono „cały świat” Zorro. Ograniczył tym samym obszar jego koncentracji nie tylko do małego wycinka pola walki ale też do kilku podstawowych technik (większość z nich wymagała przestrzeni a tej początkowo Zorro nie otrzymał). Tam miał szlifować swoje umiejetności. Doprowadzić do mistrzowskiego poziomu a wtedy dopiero okrąg mógł być powiększany. I tak wraz z upływem czasu Don Diego powoli rysował coraz większe kręgi. Dodawał dodatkowe elementy a Zorro stawał się coraz lepszym szermierzem poprzez osiąganie kontroli nad coraz większym obszarem i tym samym zakresem umiejętności. Osiągnął swój cel. Stał się mistrzem fechtunku.

Jednym z najważniejszych czynników, które motywują nas w drodze do realizacji celów jest poczucie, że nasze zachowania mają wpływ na przyszłość, że posiadamy kontrolę. Don Diego nie nauczył Zorro jak stać się mistrzem w jeden dzień. Treningu nie rozpoczął od skomplikowanych i zaawansowanych technik. Kierował jego koncentrację na niewielkie obszary, w których tylko on miał wpływ na rozwój wydarzeń (w tym przypadku rozwój swoich umiejętności szermierki). Poprzez koncentrację tylko na jednym, niewielkim kole Don Diego sprawiał, że Zorro w pełni pozyskiwał kontrolę nad SWOIM światem budując w nim poczucie sprawstwa oraz w efekcie pewności siebie. A kiedy już to osiagał krok po kroku obszar był poszerzany a wraz z nim rosły też kompetencje Zorro. Podobnie w naszym realnym świecie. Pracownicy w firmach, którzy czują, że posiadają wysoki poziom kontroli są bardziej efektyni oraz wykazują więcej zadowolenia z wykonywanej pracy[3]. Są mniej zestresowani, utrzymują zdrowsze relacje z innymi. Kiedy czujemy, że posiadamy wpływ i sprawujemy kontrolę nad rozwojem wydarzeń jesteśmy bardziej zmotywowani, pewniejsi siebie a przez to skuteczniejsi w realizacji celów. Jak zatem skorzystać z nauk Don Diego?

UZYSKAJ KONTROLĘ W KRĘGU ZORRO

Po pierwsze – kiedy zaczynasz coś robić wystartuj od niewielkiego koła Zorro. Uzyskaj kontrolę nad niewielkim obszarem. Pamiętam opowieść znajomego, który jako początkujący windsurfer, by uzyskiwać większe prędkości na wodzie, kupił sobie profesjonalną deskę. Po pierwszym pływaniu prawie znienawidził swoją pasję. Deska była zbyt wymagająca, wymagała kontroli zbyt wielu, jak dla amatora, elementów. Chcesz rozpocząć bieganie? Rozpocznij od regularnego marszu. Postaw na przedszkole. Na budowanie elementarnych umiejętności. Kiedy już całkowicie opanujesz umiejętność regularnego wychodzenia na marsz rozszerz swoje „koło” – dodaj odcinki truchtu. Później kolejne elementy – bieg ciągły, trochę ćwiczeń wzmacniających, powoli zwiększając tempo. Jestem przekonany, że w taki sposób możesz bezpiecznie i stosunkowo szybko wytrenować swój organizm do startu w maratonie.

Chcesz napisać książkę? Jak powiedział Peter Bregman, autor wyśmienitej książki o efektywności lidera[4] „Nie pisz książki, napisz stronę. Nie oczekuj od siebie, że będziesz wyśmienitym liderem przez sześć miesięcy, po prostu spróbuj określić odpowiednie oczekiwana”. Chcesz zacząć pisać blog? Zacznij od pisania 50 słów dziennie? Chcesz lepiej się odżywiać? Zacznij od zmiany jednego posiłku dziennie. Chcesz jeździć rajdowo samochodem? Zacznij od umiejętności prawidłowego trzymania i kręcenia kierownicy.

Po drugie – kiedy czujesz, że straciłeś kontrolę zdefiniuj mniejsze koło Zorro. Setki maili w skrzynce? Dziesiątki spotkań w kalendarzu, co chwila ktoś dzwoni, wchodzi do Twojego biura. Twój szef kolejny raz chce coś na „za chwilę”. Bałagan w domu, biurze? Nie wiesz w do włożyć ręce, od czego rozpocząć? Taki stan jeszcze bardziej potęguje chaos. W pierwszej kolejności ODZYSKAJ KONTROLĘ nad niewielkim obszarem. Nad obszarem, na który osobiście masz wpływ. Poczuj, że kontrolujesz to co dzieje się wokół Ciebie. Jak Don Diego zacznij rysując w wyobraźni nowe, niewielkie koło np. sprzątnij tylko jeden kont mieszkania. Później rozszerz okrąg do pokoju, do drugiego itd. Niech wyznaczy on obszar, w którym będziesz się poruszał. Taki, który w krótkim czasie pozwoli na osiągnięcie SUKCESU i odbudowanie poczucie kontroli. Później, kolejno, niewielkimi krokami je poszerzaj. Skoncentruj się na niewielkich obszarach, w których inwestycja energii uczyni największą zmianę.

Jeszcze jedna historia. ”Naucz się leżeć na wodzie a będziesz pływał jak ryba” – lubię wodę, lubię pływać. Zwykle pływałem klasycznie, żabką. Od wieków marzyłem o kraulu. O ile klasykiem mogłem przepłynąć nawet kilka kilometrów o tyle dowolny zatapiał mnie już po kilkudziesięciu metrach. A to zadyszka, a to nogi tonęły, a to byłem tak zmęczony, że musiałem odpuścić. Nie potrafiłem zgłębić źródeł problemu jednak cały czas uparcie próbowałem coraz to szybciej i dalej. Bezskutecznie – zamiast łatwiej, z każdym wejściem było trudniej i bardziej zniechęcająco. Poszedłem więc na naukę pływania kraulem. Ponowienie genialny nauczyciel. Jak wyglądała pierwsza lekcja? Nie pływałem. Odzywskiwałem kontrolę nad podstawowymi elementami. Zaczęliśmy (bo było więcej osób) od podstaw, od przedszkola bez względu na nasz poziom zaawansowania. Stałem więc na brzegu brodzika dla dzieci. Kładłem się na lustro wody i próbowałem łapać równowagę. A to głowa za wysoko, a to za nisko. Kiedy już odepchnąłem się od dna basenu i szybowałem na lustrze wody (po kilku godzinach treningu podstaw), kiedy poczułem swoją pewność w układaniu ciała trener przeszedł do kolejnego etapu. Włączył pracę rąk. Ponownie. Stałem po pas w wodzie i wkładałem do niej ręce. Raz prawa, raz lewa. Kiedy już złapałem synchronizację i poczułem, że kontroluję sytuację połączyłem dwa elementy – równowaga z pracą rąk. Tak, krok po kroku, odzyskiwałem kontrolę i rozszerzałem swój obszar kompetencji. Dzisiaj … w 100% pływam kraulem.

Materiały źródłowe:

  1. The Happines Advantege; Shawn Achor
  2. Zorro Training Circle
  3. Drive. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację; D.Pink
  4. 18 Minutes: Find Your Focus, Master Distraction, and Get the Right Things Done; Peter Bregman
Autor: Remigiusz Kinas, coach ICF/ACC (specjalizacja – coaching efektywności), wieloletni manager, student Psychologii w Sporcie Pozytywnym (SWPS). Pracuje ze sportowcami oraz liderami. Pasjonują go tematy związane z optymalnym funkcjonowaniem, metodami wprowadzania trwałych zmian, zdrowych nawyków, strategiami motywacji, samokontroli, silnej woli. Aktywnie uprawiający biegi długodystansowe. Prowadzi swój blog o efektywnych strategiach w rozwoju osobistym – pozagranice.pl.