SZCZĘŚCIE: rozwój osobisty przyjemnie …

„Sukces nie jest kluczem do szczęścia. Szczęście jest kluczem do sukcesu. Jeśli kochasz to, co robisz – osiągniesz sukces.”

Albert Schweitzer – teolog i duchowny luterański, filozof, lekarz

Dowiesz się: czy sukces przynosi szczęście, czy szczęście jest sukcesem? Jak wprowadzanie niewielkich rutyn może prowadzić do przyjemnego i zarazem efektywnego rozwoju osobistego. Praktyczne działania podnoszące poziom szczęścia.

Korzyści: zwiększenie efektywności własnej, rozwój osobisty, motywacja

Przybliżony czas czytania: 4 min

 
Rozwój osobisty – ciężkie i wymagające zajęcie? Poszukiwanie sposobów, efektywności, usprawnień. Później kiedy wiemy „jak” przychodzi czas na działanie. Droga do celu może być wyboista, często nie przynosi zauważalnych, natychmiastowych rezultatów. Do tego potrzeba energii, zaangażowania i czasu. Przebywania poza strefą komfortu. Kto w takim razie, w czasach zapracowania, chciałby trudzić się jeszcze bardziej?

Coś kosztem, czegoś. Każda zmiana kosztuje. Wprowadzenie do grafiku nowej czynności może być sporym obciążeniem. Wiąże się z ukrytymi kosztami, z których niekiedy nie zdajemy sobie nawet sprawy. Bywa, że praca nad sobą to źródło niewygody, nawet złego samopoczucia. Jak donoszą badania, tylko 10% osób wprowadza zmiany związane z obszarem rozwoju osobistego. Jak w takim razie, minimalnym kosztem, rozwijać siebie i innych? W jaki sposób proces ten uczynić najbardziej przyjaznym i efektywnym?

Jak to jest ze szczęściem? Czy rodzi je sukces, czy wręcz przeciwnie szczęście prowadzi do sukcesu? Co na ten temat mówią badania i jak sprytnie, wiedzę tą, wykorzystać w rozwoju osobistym?

Szczęście – jeśli … to będę szczęśliwy

Często słyszymy „jeśli wygram w TOTKA … to wtedy wszystko się zmieni”, „kiedy tylko dostanę nową lepszą pracę, życie nabierze sensu”, „kiedy tylko schudnę 10kg, ludzie będą mnie szanowali a ja będę szczęśliwszy”, „kiedy tylko przebiegnę maraton, udowodnię sobie i innym, że jestem dobry i wtedy będę szczęśliwy”. Pojawiają się i inne ale większość z nich należy do tej samej rodziny – JEŚLI … TO i tutaj pojawia się coś co daje szczęście, o czym marzymy, co ostatecznie ma zmienić nasze życie. Wybieramy drogę dążenia do wymyślonego przez nas miejsca zwanego szczęściem. Przyznajemy, że jest ono poza nami. Uzależniany się od fikcji, która ma cudownie je przynieść. Jesteśmy w stanie dążenia i niespełnienia bo szczęście dopiero przyjdzie jak … Przed nami długie lata zmagań z przeciwnościami losu. Ale kiedy to osiągniemy to …

Barwnie o wyborze „jeśli to” i naszych błędnych założeniach mówi Dan Gilbert[1] w swoim wystąpieniu TED.

Zróbmy szybkie badanie rozpoznawcze, zanim zacznę kontynuować. Proszę Was o rozważenie dwóch różnych wizji przyszłości. Spróbujcie je symulować i powiedzcie mi, którą wolicie. Jedna z nich dotyczy wygranej na loterii. Jakichś 314 milionów dolarów. Inna, to ulec paraplegii. Więc, dajcie sobie chwilę, aby o tym pomyśleć. Chyba nie czujecie się tak, jakbyście potrzebowali tej chwili.

Co wybierasz? Którą z opcji?

Faktem jest, że w rok po utracie kontroli nad swoimi nogami i w rok po wygranej w lotto, zwycięzcy loterii i paraplegtycy są ze swojego życia tak samo zadowoleni.

Szok? Niemożliwe?

Liczne badania wskazują, że uzależnienie swego szczęścia od spełnienia pewnych warunków (wygrana w lotto) niekoniecznie jest skuteczną strategią. Poszukujemy szczęścia, dążymy do czegoś co może je przynieść, tymczasem jest ono przed naszym nosem, w zasięgu naszej ręki. Martin Seligman[2], twórca psychologii pozytywnej, niezłomny badacz ludzkiego szczęścia twierdzi, że NIE jest ono związane z tym do czego DĄŻYMY lecz z tym CO ROBIMY każdego dnia. Niewielkie czynności, codziennie, systematycznie wykonywane , mogą stać się źródłem szczęścia. Co ważne wszystko czego potrzebujemy by je odczuwać, wzmacniać jest w nas.

Szczęście jako pierwsze

W końcówce XX wieku poczyniono kolejne badania. Określono czym charakteryzują się szczęśliwe osoby.

  • dłużej żyją,
  • są zdecydowanie zdrowsi,
  • posiadają silniejszy układ odpornościowy,
  • lepiej znoszą przeciwności,
  • są bardziej efektywni i skuteczni w pracy
  • posiadają bardziej pozytywny wpływ na otaczających ich ludzi,
  • tworzą silniejsze relacje
  • i wiele wiele innych korzyści …

Odkryto coś co można nazwać odwróconym prawem szczęścia. Jest ono w opozycji do powszechnie przyjętego „jeśli kupię czerwone Ferrari to będę szczęśliwy” lub „jeśli złamię kręgosłup to będę nieszczęśliwy”. Skoro więc osoby szczęśliwsze tworzą bogatsze relacje to najprawdopodobniej łatwiej też będą osiągały marzenia. Skoro są bardziej efektywne i skuteczne to sprawniej będą osiągały cele itd. Czyli przez szczęście do rozwoju.

Jeśli zatem szczęście ułatwia rozwój, a wskazuje na to wiele badań, to wystarczy tylko pielęgnować ją na co dzień. Martin Seligman daje nam wskazówkę – koncentrujmy się na wprowadzaniu tzw. szczęśliwych nawyków, drobnych, codziennych rutyn budujących nasze pozytywne nastawienie. To przyczyni się do wzrostu poziomu szczęścia a wtedy łatwiej do osiągania tego o czym marzymy. Będziemy doświadczać tzw. wspierającego nas świata, niby przypadkowo w różnych sytuacjach.

Performance Coachng - Szczęście - Rozwój Osobisty

 

Szczęśliwe środowisko

Dan Buettner podróżując po całym świecie szukał recepty na długie i zdrowe życie. Studiował nawyki wyjątkowych pod tym względem ludzi. Czego się dowiedział? Fizjologiczne aspekty, takie jak wykonywanie ćwiczeń fizycznych, odpowiednia dieta są ważne ale nie aż tak jak podejście do życia, nawyki i właściwi „ziomkowie”.

Stulatkowie otaczali się przyjaciółmi, którzy wspierali prozdrowotne zachowania. Z badań Framingham Studies wynika, że palenie, szczęście a nawet samotność są zaraźliwe. Jeśli trzej twoi najlepsi przyjaciele są otyli, o 50 proc. rosną szanse na to, że i ty się taki staniesz. Po prostu „Kto z kim przestaje, takim się staje”.[3]

A co jeśli twoi trzej najlepsi przyjaciele nie są szczęśliwi? Co jeśli mają negatywny wpływ na twoją pozytywność? Czy łatwo będzie budować pozytywne nastawienie, szczęście?

Szczęśliwe nawyki

Czym mogą być wielokrotnie już wspomniane działania wzmacniające szczęście?

Nasz mózg jest plastyczny. Można go programować. Stosunkowo łatwym i efektywnym sposobem jest świadome wykonywanie niewielkich rutynowych czynności, które z biegiem czasu stają się naszymi nawykami. Im częściej wykonywane tym korzystniej na nas wpływają. Pomagają w szybszym osiąganiu celów, realizacji naszych marzeń. Recepta w pigułce? Małe, niewielkie działania podnoszące poziom szczęścia, systematycznie.

Czym są rutyny szczęścia? Niewielkie działanie wzmacniające poczucie zadowolenia, radości, sprawstwa. Wprowadzone, praktykowane będą potajemnie pracowały na naszą korzyść. A … biorąc pod uwagę wyniki badań będą pozytywnie wpływały na wiele obszarów naszego życia (zdrowie, bogatsze relacje, efektywność itd.) jednocześnie.

Performance Coaching - Rozwój osobisty

 

Przygotuj się na sukces

Powróćmy na chwilę do eksperymentu, o którym wspomina Dan Gilbert[1]. Czy zatem sukces nie przynosi szczęścia? Owszem przynosi pod warunkiem, że jesteśmy przygotowani. Wtedy kiedy jeszcze przed jego osiągnięciem zadbamy o stworzenie odpowiednich nawyków. Działań wzmacniających szczęście na co dzień.

Zamiast wprowadzać wielkie zmiany, sposoby, skoncentruj się na codziennym zwiększaniu własnego szczęścia. W taki sposób po pierwsze łatwiej osiągniesz cele ale również przygotujesz się na utrzymywanie szczęścia po wygraniu tzw. „miliona”.

Praktykowanie szczęśliwych nawyków

Achor Shawn[4], badacz szczęścia, podaje pięć prostych działań. Ich skuteczność została potwierdzona badaniami. Sugeruje byśmy na początek wybrali jedną i systematycznie wykonywali każdego dnia. Cel? Oczywiście wytworzenie nawyku. Później możesz dodawać kolejne jednak tylko wtedy, kiedy czujesz, że nowe działanie stało się twoją drugą naturą.

  • PRAKTYKOWANIE WDZIĘCZNOŚCI – codziennie zapisuj trzy rzeczy za które jesteś wdzięczny.
  • POZYTYWNE DOŚWIADCZENIE – poświęć kilka minut na zapisanie, myślenie o pozytywnych doświadczeniach bieżącego dnia.
  • MEDYTUJ – po prostu poświęć kilka minut na medytację. Skoncentruj się na oddechu. Posiedź kilka minut w ciszy, w skupieniu.
  • MIŁY CZYN – zrób coś miłego.
  • ĆWICZENIA FIZYCZNE – co najmniej 15 minut dziennie.

Tylko tyle? Listę oczywiście można dowolnie rozszerzać. Najważniejsze jednak, jak w każdej praktyce, to systematyczne działanie, obserwowanie i wyciąganie wniosków.

 

Materiały źródłowe:

  1. Dan Gilbert pyta – Dlaczego jesteśmy szczęśliwi?
  2. Optymizmu można się nauczyć. Jak zmienić swoje myślenie i swoje życie. Martin Seligman
  3. Dan Buettner: Patent na życie. Paweł Szaniawski. Newsweek.
  4. The Happiness Advantage: The Seven Principles of Positive Psychology that Fuel Success and Performance at Work. Shawn Achor
Autor wpisu: Autor: Remigiusz Kinas, coach ICF/ACC (specjalizacja – coaching efektywności), trener przygotowania mentalnego, wieloletni manager. Pracuje ze sportowcami oraz liderami. Pasjonują go tematy związane z optymalnym funkcjonowaniem, metodami wprowadzania trwałych zmian, zdrowych nawyków, strategiami motywacji, samokontroli, silnej woli. Aktywnie uprawiający biegi długodystansowe. Prowadzi swój blog o efektywnych strategiach w rozwoju osobistym – pozagranice.pl.