Zwolnij by przyspieszyć … – efektywność inaczej

Pytanie tygodnia – #6 (wydanie świąteczne)

 

„Możliwość wyboru stanowi o człowieczeństwie.”

Madeleine L’Engle – amerykańska pisarka

Dowiesz się: obecne czasy wymagają od nas szybkości, zwinności. Efektywność często mylona jest z liczbą wykonywanych czynności. Okazuje się jednak, że paradoksalnie kiedy zwolnimy mamy szansę dostrzec rzeczy, które znacznie poprawią nasze funkcjonowanie nie tylko w życiu biznesowym ale również prywatnym. Zwolnij by … przyspieszyć.

Korzyści: inspiracja, rozwój osobisty, efektywność własna

Przybliżony czas czytania: 2 min

 
Citius-Altius-Fortius. Szybciej, wyżej, silniej. Dewiza igrzysk olimpijskich. Nieprzerwanie od 1913. Czy promująca piękno sportu? Czystość rywalizacji? Nieustanny, mądry rozwój? Wysiłek, rywalizacja. Podobnie w świecie biznesu. Efektywność, wyniki, szybkość odpowiedzi, konkurencja … walka. Te prowadzą do nawykowego pędu. Niepostrzeżenie przenoszą się na inne dziedziny naszego życia – relacje, stan posiadania, rodzina, hobby. Coraz szybciej, wyżej oraz silniej … Przez szybkość z głębokości w powierzchniowość. Zamiast być w mieć.

Naszą głowę, przeładowujemy niezliczoną ilością informacji. Większość ma wątpliwą wartość. Ciągłe wyszukiwanie sensacji, nowej wiedzy, umiejętności, sposobów na rozwiązywanie problemów. Sami jesteśmy ich współtwórcami. Tylko po to by sprostać oczekiwaniom. Bo musimy, powinniśmy albo nie wypada. Bo wymagają od nas inni, którzy uważają, że tak być powinno.

Kiedyś, całkiem nie tak dawno biorąc pod uwagę wiekowość naszego gatunku, odpoczywaliśmy wspominając dawne czasy. Zatapialiśmy się w refleksję. Zauważaliśmy małe rzeczy. Te w obecnych czasach zamiast cieszyć przyprawiają nas o zawrót głowy – bo są wolne, przestarzałe, niedoskonałe.

Pozwalaliśmy, w niekontrolowany sposób, odpływać naszym myślom. Zapuszczać się w rewiry, które teraz zaliczylibyśmy do nieefektywnych. Braliśmy urlop od myślenia, zamartwiania, rozwiązywania problemów lub tzw. performowania. Po prostu byliśmy „tu i teraz”. Żyliśmy.

W zeszłym tygodniu podróżując pociągiem na osiem osób siedzących w przedziale aż sześć swoje życie powierzyła smartfonowi. Maile, wiadomości, media społecznościowe. Jesteśmy w permanentnym stanie „online”. Nasza przydatność i wartość mierzona jest ilością minut wyklikanych w wirtualnym świecie. Ale … może być inaczej.

Mózg bombardowany milionem bodźców. STOP! Ze stanu ciągłej gotowości i przetwarzania informacji w stan relaksu, odpoczynku i uważności. Z wirtuala na to co rzeczywiste, namacalne.

Czy podróżowanie autostradą jest aż tak ciekawe? Skupieni na punkcie. Zamknięci na to co dzieje się wokół. Jakby chodzić na zatłoczonych i osnutych smogiem ulicach największych miast świata. Widzimy tylko to co przed nami. Staramy się utrzymać rytm i przebrnąć kolejny odcinek. Ale czy o to chodzi? Czas zwolnić. Wjechać windą na wyższy poziom. Zyskać na czystości i wyrazistości przekazu. I paradoksalnie im wolniej tym szybciej.

Ważne rzeczy na później - efektywność inaczej

 
Święta to wyjątkowa okazja na chwilowy odpoczynek i złapanie dystansu. Zachęcam do praktykowania uważności. Szukania perspektywy. Doświadczanie buduje.

POWOLNY TANIEC
David L. Weatherford[1]

Patrzyłeś kiedyś na dzieci
na karuzeli frunące?

Słyszałeś krople deszczu
o ziemię uderzające?

Goniłeś kiedyś motyle
w ich zakręconym tańcu?

Patrzyłeś prosto w słońce,
Aż zginie w nocy krańcu?

Musimy zwolnić tempo, musimy zwolnić kroku,
Może nie być poranka ni jutrzejszego zmroku…
Nie tańczmy w szalonym pędzie, aż do głowy zawrotu,
Czasu jest mało; muzyka zamilknie bez powrotu.

Czy przez dzień przemykamy,
Pędząc jak stado owiec?

Kiedy pytamy: „Jak się masz?”,
Czy chcemy słyszeć odpowiedź?

Czemu kładziemy się z głową
mrowiem problemów nabrzmiałą?

Kłótnią niewyjaśnioną,
Decyzją niezrozumiałą…

Musimy zwolnić tempo, musimy zwolnić kroku,
Może nie być poranka ni jutrzejszego zmroku…
Nie tańczmy w szalonym pędzie, aż do głowy zawrotu,
Czasu jest mało; muzyka zamilknie bez powrotu.

Mówiłeś dziecku, że jutro,
bo czasu już dziś za mało?

I pędząc tak, nie widziałeś,
Że słysząc to, posmutniało?

Czy kiedyś straciłeś kontakt,
Wrzucając przyjaźń do śmieci,
Bo ciągle nie miałeś czasu
Zadzwonić i spytać: „Jak leci?”.

Musimy zwolnić tempo, musimy zwolnić kroku,
Może nie być poranka ni jutrzejszego zmroku…
Nie tańczmy w szalonym pędzie, aż do głowy zawrotu,
Czasu jest mało; muzyka zamilknie bez powrotu.

Materiały źródłowe:

  1. www.davidlweatherford.com
Autor wpisu: Autor: Remigiusz Kinas, coach ICF/ACC (specjalizacja – coaching efektywności), trener przygotowania mentalnego, wieloletni manager. Pracuje ze sportowcami oraz liderami. Pasjonują go tematy związane z optymalnym funkcjonowaniem, metodami wprowadzania trwałych zmian, zdrowych nawyków, strategiami motywacji, samokontroli, silnej woli. Aktywnie uprawiający biegi długodystansowe. Prowadzi swój blog o efektywnych strategiach w rozwoju osobistym – pozagranice.pl.